NEWSLETTER

Zasubskrybuj e-wiadomości z naszego biura poselskiego.

BIURA POSELSKIE

Chorzów
ul. Jagiellońska 7/6
41-500 Chorzów
telefon: (032) 24-10-941
fax: (032) 24-10-941
e-mail: maria.nowak@sejm.pl


Świętochłowice
ul. Polaka 2
41-600 Świętochłowice


Piekary Śląskie
ul. Oświęcimska 182
41-949 Piekary Śl.


Lędziny
ul. Lędzińska 24
43-143 Lędziny


Tychy
al. Józefa Piłsudskiego 12, I piętro
43-100 Tychy


w mediach

Znowu smród wokół stawu Kalina


wydanie: Goniec Górnośląski
Jak działa posłanka Maria Nowak?
Świętochłowice, Chorzów. Staw Kalina w całości leży na terenie gminy Świętochłowice. Od kilku już dekad jego trucicielem są będące na liście 80 największych szkodników ekologicznych Zakłady Chemiczne Hajduki. W okolicach stawu znowu pojawił się nieznośny fetor, mieszkańcy dzielnicy nie otwierają okien.
Jak dotąd zainstalowany system drenów odprowadzał ścieki z hajduckiej hałdy do przepompowni przy ul. Komandra a dalej do oczyszczalni ścieków w Klimzowcu. Stężenia fenoli notowano w granicach 0,05 miligrama na litr. Obecnie wskutek zaniedbania, system jest zniszczony. Praktycznie wszystkie odcieki wydostające się z hałdy, dostają się bezpośrednio do stawu Kalina. Stężenie fenoli wzrosło niebotycznie, do wartości 300 mg/l! Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wie o problemie, nałożył na Z. Ch. Hajduki zobowiązania, ale nie są one realizowane, na Hajduki nie ma siły. Nie ma więc mowy, o nakazanej im przez wojewodę, konserwacji piezometrów, wymaganym, regularnym oczyszczaniu ich a nawet, jak teraz, koniecznej wymianie. Jak wiadomo Zakłady Chemiczne Hajduki znajdują się na skraju bankructwa, nie wiadoma jest ich przyszłość. Zaniedbują drenaż już od blisko 4 lat do tego stopnia, że przestał być (wskutek zanieczyszczających osadów) drożny, czyli skuteczny. Piezometry zlokalizowane wokół ekranu, pomagają zmierzyć szczelność ekranu oddzielającego hałdę od stawu Kalina. Co pół roku bada się wodę z piezometrów i dzięki temu wiadomo, jak szczelny jest ekran oddzielający Kalinę od hałdy, zapora dla związków fenolowych i innych. Obecnie wskutek braku konserwacji piezometry są w trzech czwartych zniszczone.
W Świętochłowicach odbyło się spotkanie z udziałem Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, przedstawicieli wojewody i reprezentantów Zakładów Chemicznych Hajduki, Chorzowsko – Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, także urzędników gmin chorzowskiej i świętochłowickiej, oraz posłanki Marii Nowak. Na spotkaniu zapadła decyzja, że gmina Świętochłowice weźmie na siebie problem odtworzenia na nowo drenaży i odbudowania piezometrów. Jest to działanie doraźne ale konieczne, aby mieszkańcy okolicy mogli normalnie żyć. Gmina będzie próbowała pozyskać środki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na wykonanie zadania. Według oceny naczelnik wydziału ochrony środowiska UM w Świętochłowicach, Beaty Spetruk, nie powinno być najmniejszych trudności. Może się jednak okazać, że całą operację będzie musiała sfinansować gmina Świętochłowice (choć to mało prawdopodobne). Wtedy oczywiście poniesionymi kosztami obciążone zostaną Zakłady Hajduki.
- Ta sytuacja denerwuje nie tylko mieszkańców, ale także nas – mówi Beata Spetruk. Za wszystko odpowiedzialne są zakłady Hajduki a nawet instytucje posiadające instrumenty prawne, nie potrafią sobie z nimi poradzić. Bardzo istotna jest pomoc posłanki Marii Nowak, gdzie może tam nas wspiera a to bardzo ważne, bo jak praktyka dowodzi, poseł może otworzyć niemal wszystkie drzwi i jest nam łatwiej. Ten problem trzeba rozwiązać koniecznie, mamy bardzo mocne poparcie wojewódzkiego inspektora, ale cały czas mówimy o działaniach doraźnych – zaznacza naczelnik wydziału.
W ramach tzw. funduszu spójności są pieniądze na wykonanie studium pozwalającego ocenić i powiedzieć, jak rozwiązać problem docelowo. Studium wykonalności zostanie sporządzone w przyszłym roku i wtedy gmina będzie aplikować o środki z Unii Europejskiej. Całkowita rewitalizacja stawu Kalina to program założony na lata i kosztujący wiele milionów złotych. Na dziś nie są znane dokładne koszty inwestycji, szacuje się je pomiędzy 5 a 20 mln zł, dokładne będą znane po wykonaniu studium. Na doraźne działania potrzebna jest kwota około 500 tys. zł.

Tekst i foto: Marek Ciszak

Goniec Górnośląski [tygodnik]

strona główna | aktualności | biuro poselskie | kontakt